sobota, 9 grudnia 2017

Próbki, klips zmieniający kształt nosa i trochę kosmetyków. BRTC, SKIN79, TONYMOLY.

A więc na początek mam jeszcze gorącą prośbę, jeżeli ktokolwiek to czyta, proszę chociaż o zostawienie komentarza "czytam". 
Dziękuję za uwagę!




Cześć!
 Dzisiaj chciałabym znów przekazać swoje odczucia po przetestowaniu nowych kosmetyków i gadżetów azjatyckich.

A więc.. Wpierw może zacznę od próbek. 




A więc to właśnie otrzymałam do recenzji.

TONY MOLY PANDA'S DREAM



Jest to typowy krem rozjaśniająco-wybielający, ma ładny zapach, konsystencję jak zwykły krem z filtrem, nakłada się trochę tępo, ale nie jest to jakiś super problem. Ja jestem dosyć blada, ale często mam tendencję do rumieńców albo jakiś irytujących czerwonych plamek tkz. naczynek, więc stwierdziłam, że ten krem świetnie mi to zniweluje. To samo z cieniami pod oczami, niestety krem WEDŁUG MNIE nie robi nic pożytecznego na twarzy, krem się roluje i na pewno nie ma po nim takiego efektu jak ten który został pokazany na dłoni u góry. 
Szału nie ma...

Skin79 BB Cleanser





Otóż jest to pianka, w której zakochałam się niemal od razu po użyciu. Świetnie oczyszcza skórę, a przy tym genialnie zmywa makijaż. Pozostawia skórę czystą i nawilżoną. Bardzo spodobało mi się to, że gdy trochę piany wleciało mi do oczu nic nie piekłom uczucie porównywalne do kosmetyków dla dzieci, które w końcu nie mogą piec w oczka. Ta pianka zrobiła na mnie tak dobre wrażenie, że zamierzam kupić już niedługo pełnowymiarowe opakowanie.


NOSE UP KLIPS NA NOS





Co do tego wynalazku to byłam naprawdę ciekawa jego działania. Nie narzekam tak bardzo na swój nos, ale mimo wszystko nie pasowało mi w nim jedno, a dokładniej ta taka kulka znajdująca się na czubku nosa, często występująca właśnie u posiadaczy zadartych nosów. Klipsa używałam miesiąc i po tym czasie mogę powiedzieć, że klips u mnie się sprawdził. Kulka została wyrównana z nosem, co jednak nie jest AŻ TAK widoczną zmianą, dlatego jeżeli myślicie, że klips zmieni wasz nos czy to w szerokości czy w długości no to przykro mi, ale tak się nie stanie. Ale delikatna korekta - czemu nie ☺
Muszę jednak zaznaczyć, że niestety po odstawieniu klipsa na dłuższy czas nos wraca do poprzedniej formy, ale czego się spodziewać po takim gadżeciku, na lepsze efekty to już tylko operacja plastyczna.



sobota, 26 września 2015

Kosmetyki dla bladolicych + recenzja hada labo ☺




Chciałabym Wam dzisiaj pokazać parę podkładów, które świetnie się nadają dla osób, które w zwykłej drogerii nie mogą znaleźć nic dla siebie, bo jest za ciemne. 
Ja jako blada twarz sama dużo naszukałam się by znaleźć kosmetyki, które będą dobrze wyglądały na mojej skórze, większość była za ciemna, niektóre za różowe. Ciężko było.

1) Revlon Colorstay


Jest to podkład, do tego bardzo jasny, aczkolwiek jest jeszcze jaśniejszy, niż ten który ja używam. Jak dla mnie idealny, świetnie kryje, matowi, ma bardzo ładny odcień oraz wtapia się w cerę przez co nie robi efektu maski. 
 Kolor: *****
        Opakowanie: ** - 
często dużo kremu zostaje w opakowaniu, bo kosmetyk nie ma pompki, trzeba go wylewać za każdym razem. 
Wydajność: ****
Działanie: *****

2) Missha Perfect Cover


Mój ulubiony krem BB, przebił nawet pomarańczowy krem BB ze Skin79, chociaż pewnie i tak do niego wrócę. ;) 
Krem ma dosyć chłodny odcień, więc dla bladych, którzy nie lubią się opalać jest idealny. Świetnie wtapia się w skórę, jednak pozostawia po sobie lekki połysk co trzeba zawsze przypudrować. Krem jest lekki i nadaje się na "gorsze dni" naszej cery. Jeżeli ktoś nie lubi przesadnego makijażu to ten krem jest idealny, niemal nie widać go na twarzy a twarz wygląda super. 
Kolor: ****
Opakowanie: *****
Wydajność: ***
Działanie: *****


3) Under Twenty multifunkcyjny antybakteryjny krem BB


Jest to mój "krem BB" gdy już nie mam czego użyć. Serio. 
Mimo wszystko krem całkiem się spisuje, ale ma też trochę minusów, jest na przykład strasznie tłusty i to nawet nie tak jak zwykłe kremy BB. Po prostu trzeba go mocno przypudrować. Trochę wchodzi w pory, ale na twarzy ogółem prezentuje sie nieźle. 
Kolor: ***
Opakowanie: ****
Wydajność: *****
Działanie: ***

4) Maybelline Affinitone


Jest to podkład w którym zakochałam się zaraz po Revlonie. Krem robi efekt idealnej twarzy, zero maski, zero niedoskonałości. Cera wygląda jak z marmuru, a kolorek też ładnie wtapia się w cerę. Co prawda nie wyglada tak naturalnie jak krem BBz Misshy, ale mi osobiście bardzo przypadł do gustu i od niedawna najwiecej nakładam go na twarz! ☺
Kolor: ****
Opakowanie: **
 ( ma zakrętkę, która często nie chce się dokręcić :/ ) 
Wydajność: ****
Działanie: *****

5) Oriflame, Giordani Gold, Long Wear Mineral Foundation


Jest to dla mnie bardziej krem do zdjęć niż do wyjścia na dwór. Krem mimo, że wydaje się, że ma jasny odcień jednak ma dziwne różowe tony, które naprawdę brzydko odcinają się od szyi na twarzy. :( 
Na zdjęciach tak tego nie widać, więc jest okej. Mimo wszystko nie jest najgorszy!
Kolor: *
Opakowanie: ****
Wydajność: ****
Działanie: **

6) Podkład mineralny Giordani Gold 


Tego podkładu niestety nie pokażę na dłoni, gdyż najnormalniej mi się skończył. XD
Jednak stwierdziłam, że mogę coś o nim napisać. 
Ten podkład jest dużo lepszy niż wcześniejszy podkład z oriflame, wygląda lepiej, nie jest taki ciężki, mimo wszystko jego kolor to nadal nie to co dają mi inne kosmetyki. Ten podkład za to ładnie wygładza buzie. :) 

Kolor: **
Opakowanie: ****
Wydajność: ***
Działanie: ***

* Dodatkowo recenzja hada labo



Chyba najbardziej znany lotion w końcu w moich łapkach. 
Ciekawiło mnie, czy naprawdę działa tak jak w reklamach, czyli lotion, który odżywia skórę od wewnątrz, wygładza ją, nawilża. 
Skuszona tym wszystkim w końcu go zakupiłam i nie żałuję, lotion świetnie działa na moją skórę, cera jest po nim promienista i nawet niedoskonałości zaczęły znikać.
Lotion szybko się wchłania dzięki czemu nie mamy po nim uczucia tłustości, czuć, że skóra jest nawilżona w głębszych warstwach. Ciężko to wytłumaczyć, ale sam lotion ma konsystencje bardzo wodnistej galaretki. 

Opakowanie: ***** 
(trzeba pamiętać, że hado labo stosuje się poprzez wylanie jednej kropelki o wielkości ziarnka grochu, a opakowanie właśnie tak wypuszcza "dawki" ☺)
Wydajność: ***** 
Działanie: ***** 



I co myślicie? Skusicie się na coś? A może Wy macie do polecenia jakieś kosmetyki dla bladych twarzy? ☺

Piszcie w komentarzu ~



czwartek, 27 lutego 2014

Masaż twarzy.♥

 Hej ludzie!☺


Chciałabym napisać trochę o masowaniu twarzy. Dlaczego? Bo wielu ludzi tego nie robi, a jest to bardzo ważne. To wiadome, że jeżeli chcemy mieć piękne jędrne ciało to ćwiczymy, mamy dietę, wylewamy poty, by później cieszyć się smukłym i kuszącym ciałkiem. Otóż to! Tak samo trzeba z twarzą, gdy nie będziemy o nią dbać, strasznie się zarysuje ( powstanie dużo zmarszczek ), będzie obwisła no i...
 NIE KUSZĄCA, TYLE.
Co robić by za szybko się to nie stało? Pewnie większość by powiedziała " O pewnie znowu jakiś niby super krem, który kurde zrobi mi twarz jak z fotoszopa. Joł . Myśli, że kto się na to nabierze? " Są też.. kremy. Kremy z wydzieliny ślimaka ( sama posiadam parę rzeczy z tej serii. ) ale to nie teraz. Żeby utrzymać młodo wyglądającą, jędrną twarz trzeba ją MASOWAĆ! Nie smarować 20 razy dziennie kremem z ślimaka ( chociaż pewnie to też nie zaszkodzi. XD ) Masowanie twarzy nie dość, że jest relaksujące to jeszcze pożyteczne, nasza cera odwdzięczy się promiennym i młodym wyglądem. Polecam to wszystkim i tym co mają dopiero 14 lat jak i tym co mają z 40, to naprawdę nie ma znaczenia, chociaż im szybciej tym lepiej. Ja swoją twarz masuję od paru tygodni, codziennie ( ok. 3o minut ) i serio widzę efekty, chociaż jestem jeszcze młoda, to moja skóra jest wyraźnie bardziej napięta, nie wydaje się zmęczona przez codzienne wstawianie do szkoły. ( ból dupy )
A więc podsumowując polecam każdemu bo naprawdę prawie od razu widać efekty.








Oto przykłady ćwiczeń, które wykonuje ja. Zdjęcia są od
 AZJATYCKIEGO CUKRU
http://azjatyckicukier.blogspot.com/
POLECAM JEJ BLOGA I FILMIKI NA YOUTUBE.
  Wszystkie ćwiczenia są fajne i miłe. Żadne nie robi problemu, przynajmniej mi. Wydrukowane kartki wiszą sobie u mnie na tablicy i przed lusterkiem zaczynam masaż. Efekty jak to niektórzy mówią.. ZNIEWALAJĄCE.

No na tyle póki co. Na następną notkę znów coś muszę wymyślić..

Chcecie może linki do polecanych według mnie sprzedawców np. na allegro czy ebay?
 PISZCIE. 

Papatki.