sobota, 26 września 2015

Kosmetyki dla bladolicych + recenzja hada labo ☺




Chciałabym Wam dzisiaj pokazać parę podkładów, które świetnie się nadają dla osób, które w zwykłej drogerii nie mogą znaleźć nic dla siebie, bo jest za ciemne. 
Ja jako blada twarz sama dużo naszukałam się by znaleźć kosmetyki, które będą dobrze wyglądały na mojej skórze, większość była za ciemna, niektóre za różowe. Ciężko było.

1) Revlon Colorstay


Jest to podkład, do tego bardzo jasny, aczkolwiek jest jeszcze jaśniejszy, niż ten który ja używam. Jak dla mnie idealny, świetnie kryje, matowi, ma bardzo ładny odcień oraz wtapia się w cerę przez co nie robi efektu maski. 
 Kolor: *****
        Opakowanie: ** - 
często dużo kremu zostaje w opakowaniu, bo kosmetyk nie ma pompki, trzeba go wylewać za każdym razem. 
Wydajność: ****
Działanie: *****

2) Missha Perfect Cover


Mój ulubiony krem BB, przebił nawet pomarańczowy krem BB ze Skin79, chociaż pewnie i tak do niego wrócę. ;) 
Krem ma dosyć chłodny odcień, więc dla bladych, którzy nie lubią się opalać jest idealny. Świetnie wtapia się w skórę, jednak pozostawia po sobie lekki połysk co trzeba zawsze przypudrować. Krem jest lekki i nadaje się na "gorsze dni" naszej cery. Jeżeli ktoś nie lubi przesadnego makijażu to ten krem jest idealny, niemal nie widać go na twarzy a twarz wygląda super. 
Kolor: ****
Opakowanie: *****
Wydajność: ***
Działanie: *****


3) Under Twenty multifunkcyjny antybakteryjny krem BB


Jest to mój "krem BB" gdy już nie mam czego użyć. Serio. 
Mimo wszystko krem całkiem się spisuje, ale ma też trochę minusów, jest na przykład strasznie tłusty i to nawet nie tak jak zwykłe kremy BB. Po prostu trzeba go mocno przypudrować. Trochę wchodzi w pory, ale na twarzy ogółem prezentuje sie nieźle. 
Kolor: ***
Opakowanie: ****
Wydajność: *****
Działanie: ***

4) Maybelline Affinitone


Jest to podkład w którym zakochałam się zaraz po Revlonie. Krem robi efekt idealnej twarzy, zero maski, zero niedoskonałości. Cera wygląda jak z marmuru, a kolorek też ładnie wtapia się w cerę. Co prawda nie wyglada tak naturalnie jak krem BBz Misshy, ale mi osobiście bardzo przypadł do gustu i od niedawna najwiecej nakładam go na twarz! ☺
Kolor: ****
Opakowanie: **
 ( ma zakrętkę, która często nie chce się dokręcić :/ ) 
Wydajność: ****
Działanie: *****

5) Oriflame, Giordani Gold, Long Wear Mineral Foundation


Jest to dla mnie bardziej krem do zdjęć niż do wyjścia na dwór. Krem mimo, że wydaje się, że ma jasny odcień jednak ma dziwne różowe tony, które naprawdę brzydko odcinają się od szyi na twarzy. :( 
Na zdjęciach tak tego nie widać, więc jest okej. Mimo wszystko nie jest najgorszy!
Kolor: *
Opakowanie: ****
Wydajność: ****
Działanie: **

6) Podkład mineralny Giordani Gold 


Tego podkładu niestety nie pokażę na dłoni, gdyż najnormalniej mi się skończył. XD
Jednak stwierdziłam, że mogę coś o nim napisać. 
Ten podkład jest dużo lepszy niż wcześniejszy podkład z oriflame, wygląda lepiej, nie jest taki ciężki, mimo wszystko jego kolor to nadal nie to co dają mi inne kosmetyki. Ten podkład za to ładnie wygładza buzie. :) 

Kolor: **
Opakowanie: ****
Wydajność: ***
Działanie: ***

* Dodatkowo recenzja hada labo



Chyba najbardziej znany lotion w końcu w moich łapkach. 
Ciekawiło mnie, czy naprawdę działa tak jak w reklamach, czyli lotion, który odżywia skórę od wewnątrz, wygładza ją, nawilża. 
Skuszona tym wszystkim w końcu go zakupiłam i nie żałuję, lotion świetnie działa na moją skórę, cera jest po nim promienista i nawet niedoskonałości zaczęły znikać.
Lotion szybko się wchłania dzięki czemu nie mamy po nim uczucia tłustości, czuć, że skóra jest nawilżona w głębszych warstwach. Ciężko to wytłumaczyć, ale sam lotion ma konsystencje bardzo wodnistej galaretki. 

Opakowanie: ***** 
(trzeba pamiętać, że hado labo stosuje się poprzez wylanie jednej kropelki o wielkości ziarnka grochu, a opakowanie właśnie tak wypuszcza "dawki" ☺)
Wydajność: ***** 
Działanie: ***** 



I co myślicie? Skusicie się na coś? A może Wy macie do polecenia jakieś kosmetyki dla bladych twarzy? ☺

Piszcie w komentarzu ~



1 komentarz:

  1. Uwielbiam Misshe oraz Hada Labo. Trochę tego masz, to fakt. Ja polecam jeszcze poduszkę A-true. ;-)


    http://wyznania-azjatoholiczki.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń